czwartek, 17 lipca 2014

09.2013-09.2014 / Norwegia

Tak to niestety już bywa, że podróże kosztują. I niestety oskarżenia, że mam podstarzałe sponsorki lub bogatych wujków nie są (do końca :P) prawdą. Dlatego od czasu do czasu, trzeba zakasać rękawy i uczciwą pracą zarobić na drinki z palemką  możliwość obcowania z egzotyczną kulturą w jej naturalnym środowisku. Tym razem wybór padł Norwegię, prawdopodobnie najlepsze miejsce do podbudowania podróżniczego budżetu. Poza nudnawą pracą, miałem na szczęście trochę czasu na  realizowanie pasji... 





















środa, 26 czerwca 2013

Kulinarne ciekawostki

...czyli co można w Azji zjeść...


mongolskie pyzy z baraniną 
nie wiem co to za gatunek...,

...ale nie smakował jak kurczak

2-tygodniowy embrion kaczki w Kambodży...
...skonsumowany

tureckie łakocie
 
tybetański chleb

snickers na szczycie

momo mountain, czyli tybetańskie pierogi na ostro


indyjska samosa, czyli ziemniaczane śniadanie za 30 gr

Old Monk, czyli indyjski klasyk

indyjska masala dosa

Dodaj napis

moje wynagrodzenie za pomoc na budowie na Sri Lance

lichi i jack fruit

tajski sea food

jedyna pamiątka z Myanmaru

hit, lody w chlebie



no comments...
tajska, końska wersja Red Bull'a




król owoców




tak, tak robi się banany


wietnamska kawa

dragon fruit

pies, też nie smakował jak kurczak




tyle chili znajduje się w jednym talerzu chińszczyzny

instant noodle, z prawdziwym jajkiem

chińskie "białe wino", podchodzi pod 60%



chińska żaba (tam na dole)


nie mam pojęcia co tu jest, Chiny